Pozycjonować czy nie pozycjonować?
Aby strona mogła zostać dobrze oceniona przez wyszukiwarkę musi być właściwie opisana, ze szczególnym uwzględnieniem meta-tagów, tytułu, opisu, słów kluczowych oraz “akcentów” na słowa kluczowe.
Proces ten jest nazywany optymalizacją strony pod kątem wyszukiwarek (SEO – search engine optimalization). Aby strona była dobrze zaindeksowana w wyszukiwarce musi zostać zoptymalizowana. Z tytułem strony “To jest moja strona domowa” nie mamy wielkich szans na czołowe rezultaty w kategoriach obleganych i obstawianych przez dobrze napisane serwisy internetowe, dodatkowo pozycjonowane przez profesjonalne firmy.
Co do optymalizacji strony jest pełna zgodność między wszystkimi pozycjonerami oraz firmami tworzącymi główne wyszukiwarki.
Rozbieżności pojawiają się przy pytaniach czy pozycjonować serwis internetowy i ewentualnie jak.
Pozycjonowanie jest metodą “urojonego” podniesienia wartości strony dla wyszukiwarek, powodujące pojawienie się serwisu w wynikach znacznie wyżej. W obecnych czasach staje się jednak metodą dość kontrowersyjną. ze względu na sposoby uzyskiwania lepszych rezultatów w wynikach wyszukiwania. Dodatkowo metody pozycjonowania bardzo często wykorzystują luki w wyszukiwarkach, które są na bieżąco łatane przez ich twórców. Algorytmy wyszukiwania są coraz bardziej wymagające i wykrywają coraz więcej sztuczek, za które wyszukiwarki nakładają kary na strony je stosujące. Zmienność tych algorytmów i coraz większa skuteczność wyszukiwania oraz wykrywania prób oszukiwania lub “manipulowania” wyszukiwarką powoduje, że coraz częściej zadajemy sobie pytanie czy pozycjonować naszą stronę? Ze względu na coraz większe obostrzenia i wymagania stawiane stronom i serwisom internetowym oraz karami takimi jak filtry i bany i wyindeksowanie z wyszukiwarek, wszystkie dotychczasowe “umiarkowanie etyczne” metody pozycjonowania stron prędzej czy później mijają się z celem. Metody, które przechodziły jeszcze parę miesięcy temu i dodawały serwisom “skrzydeł” po wgraniu nowego algorytmu wyszukiwania mogą zakończyć się filtrem, banem lub nawet wyindeksowaniem z wyszukiwarki.
Jest rzeczą oczywistą, że wyszukiwarki “nie mają czasu ani zasobów” pozwalających realnie sprawdzić wszystkie strony dość często pod kątem takich technik, jednak strony gwałtownie zmieniające swoją pozycję lub strony wyjątkowo wysoko oceniane dla danego słowa kluczowego są dodatkowo sprawdzane przez człowieka – chociażby po to aby wykrywać nowe metody oszukiwania wyszukiwarek.
Nawet jeśli algorytm wyszukiwarki nie wykryje nieprawidłowości może się okazać, że jakiś niezadowolony internauta lub konkurencja zgłosi naruszenie zasad, przekierowania lub spam i nasza strona zostanie sprawdzona przez “humanoida” , co może spowodować nałożenie kar i “otworzyć oczy” wyszukiwarki na nowe luki.
Dotyczy to szczególnie:
- skryptów reklamowych automatycznych,
- powtarzanie słów kluczowych i nasycanie nimi zawartości strony,
- powielanie treści, plagiaty, kopiowanie części zawartości, stosowanie “mirrorów” linkujących na siebie,
- systemów wymiany linków (SWL),
- niemoderowanych lub skierowanych na reklamę i duże zyski katalogów stron,
- systemów linków rotacyjnych czy tymczasowych,
- katalogów z milionami linków zewnętrznych szczególnie tych, które wymagają linku zwrotnego,
- farm linków,
- automatyczne generowanie zawartości strony pod wyszukiwarki,
- przekierowywania na inne strony,
- sztuczek pozycjonerskich polegających na oszukaniu wyszukiwarek i internautów,
- innych form sztucznego podnoszenia wartości stron,
- zaplecza pozycjonerskie (katalogi stron, które pod pozorem wpisania strony do indeksu zwiększają swoją wartość a całą moc swoich linków wychodzących przekazują serwisom, które za to słono płacą),
- większości precli niskiej jakości.
Wszystkie wyszukiwarki a szczególnie Google stają się coraz bardziej odporne na techniki tego typu i każą niesfornych webmasterów dużymi karami:
- filtry na frazy wyszukiwania lub dla całej strony (jest to przesunięcie wyniku o kilkadziesiąt do 1000 pozycji dalej w wynikach na okres od 1 tygodnia do paru lat),
- bany zablokowanie strony w wynikach wyszukiwania,
- wyindeksowanie stron, całej domeny, subdomen, IP serwera utrzymującego stronę - permanentne usunięcie z wyników wyszukiwania bez możliwości powrotu.
Co gorsze sprawa nie kończy się na optymalizacji i pozycjonowaniu tylko naszego serwisu, lecz obejmuje serwisy, które my linkujemy i które nas linkują. Upraszczając sprawę, można powiedzieć że w normalnych warunkach udostępniając link zewnętrzny na naszej stronie, dajemy mu referencje (o ile nie zastosujemy flagi “nofollow”). Analogicznie, dotyczy to stron, które linkują nasz serwis. Wynika to z faktu, że dla wszystkich wyszukiwarek każdy serwis jest traktowany jak wierzchołek piramidy. Poniżej wierzchołka znajdują się serwisy, które udzielają nam swoich “referencji” czyli nas linkują. Każda przeglądarka ma własny, unikalny i utajniony algorytm przyznawania punktów czy współczynników stronie i na jego podstawie strona pojawia się wyżej lub niżej w wynikach. W przypadku gdy jeden serwis z takiej piramidy “wzajemnej adoracji” zostanie ukarany filtrem lub banem, na ogół obrywają też wszyscy dający mu referencje. Pociąga za sobą gwałtowny spadek w wynikach wyszukiwania.
Jeden wychodzący link do serwisu, który dostał Bana lub został wyindeksowany z wyszukiwarki, może zniszczyć całkowicie reputację naszego nawet najlepszego serwisu, gdyż najczęściej podziela się losy serwisu, któremu udzielamy referencji. Powoduje to często że cały segment linków prowadzący do zbanowanego czy wyindeksowanego serwisu, prędzej czy później wypada lub znacznie traci na wartości (od bana, przez filtry, zmniejszenie PageRank, analogicznie w społeczeństwie do uzyskanie statusu “persona non grata”, co bezpośrednio wpływa na pozycję wyszukiwania, szczególnie na frazy najbardziej oblegane). Takie zachwianie równowagi systemu linków spowoduje, że nawet jeśli nasz serwis nie podzieli losu serwisów zbanowanych czy wyindeksowanych, to nasze wyniki spadną kilka lub kilkanaście stron dalej. Jeśli w takiej sytuacji w porę nie zidentyfikujemy problemu i nie usuniemy przyczyny (linków, które nam szkodzą czy problemów z treścią), to z pewnością nasz serwis staje się kandydatem do Bana lub wyindeksowania z wyszukiwarki.
Często się zdarza, że wartościowy katalog o wysokim PageRank, który wymagał linku zwrotnego, zmieniał całkowicie profil działalności na niezbyt wartościowy z punktu wyszukiwarek (np serwisy ero-tyczne, reklamowe itd.) mając już wysoki PageRank i zaufanie wyszukiwarki dzięki linkom ze stron, które udzielały mu referencji. Należy więc regularnie sprawdzać wszystkie serwisy, którym udzielamy referencji bo obciążają one nasze konto. Dodatkowo katalogi, na których znajdują się miliony linków dają nam bardzo mało punków (gdyż jest to wartość ważona i jest dzielona przez ilość wszystkich linków). Linki przeciętnego serwisu są dużo bardziej wartościowe, bo jest ich kilkadziesiąt i przekazują katalogom znacznie więcej niż dostaną w zamian. Dodatkowo, niektóre katalogi stosują techniki nieuczciwe, np. pobierają pieniądze za dodanie strony lub/i wymagają linka zwrotnego, a same udostępniają nasz link jako “nofollow” lub blokując indeksowanie strony przez wyszukiwarkę w pliku robots.txt. Jest to działanie delikatnie mówiąc pasożytnicze, gdyż serwisy katalogów dzięki nam zyskują ogromnie na wartości, a my tylko tracimy (nasze linki tracą moc i ponosimy ryzyko że jak z katalogiem się coś stanie to my spadamy zaraz za nim). Skala ta nie odnosi się tylko katalogów stron WWW “pana Czesia” (internauta kupuje skrypty katalogów i zaczyna tworzyć katalog) aby za rok czy dwa mieć bardzo popularną domenę, z którą może zrobić wszystko (od sprzedaży po otwarcie najbardziej popularnego serwisu por-nogra-ficznego). Bardzo poważne serwisy jak Wikipedia czy Youtube stosują praktyki linkowania “nofollow”.
Wracając do kar, pierwszym podejrzanym objawem jest skakanie naszej strony w wynikach wyszukiwania na najbardziej oblężone hasło (np. 0 kilkadziesiąt oczek w wynikach wyszukiwania, długoterminowo np. co parę tygodni). Dodatkowo zamiast linku głównego w wyszukiwarce może pojawić się zamiast głównej strony jego podstrona która dostała mniejszy filtr lub nie została filtrowana. Może to świadczyć o tym że albo nasz serwis, strony które nas linkują lub serwisy które my linkujemy, dostały krótkotrwały filtr o długości takiej jak odstęp pomiędzy naszymi skokami pozycji. Liczbę oczek o jaki zostaliśmy przesunięci można też łatwo sprawdzić (dla tej samej strony a nie podstron, o ile w ogóle strona nie wypadła poza listę wyników. Pozwoli nam to zorientować się jak jak bardzo “nagrzeszyliśmy” z punktu widzenia przeglądarki.
Jeśli nasza pozycja gwałtownie spadnie i nie wróci na swoje miejsce po dłuższym czasie może to oznaczać długotrwały filtr na naszą domenę, lub “mocne” strony, które linkujemy lub nas linkują. Jeśli nasza strona nadal pojawia się w wynikach Google, może to także oznaczać, że strona lub strony, które nas linkują lub strony które my linkujemy dostały bana.
Otrzymanie wysokiego, długotrwałego filtra, bana lub wyindeksowanie strony jest bardzo kosztowne w przenośni i dosłownie, ze względu na to, że praktycznie musimy zacząć budować wszystko od zera.
Dzieje się tak dla tego że dla wyszukiwarek poza treścią serwisu WWW liczą się znacznie bardziej między innymi:
- Wiek domeny i historia,
- Liczba linków wskazujących na nasz serwis i ich wartość, jakość,
- PageRank (współczynnik przyznawany przez Google uzależniony od bardzo wielu czynników),
- Popularność linków.
Z tego wynika, że 10 letnia domena (PageRank 2) ze stoma linkami na nią kierującymi, jest znacznie wyżej notowana w wynikach (niż nowa domena ze znacznie większą ilością linków).
Niestety reputację i wizerunek trudno zdobyć i łatwo stracić. Straty związane z tym zjawiskiem są więc nieodwracalne.
Podnoszenie pozycji przez firmy pozycjonujące najczęściej jest bardzo drogie i polega na tym że takie firmy posiadają dużą ilość serwisów na różnych serwerach (najczęściej katalogów o wysokim PageRank) i umieszczają linki do strony pozycjonowanej na swoich serwerach. W przypadku gdy serwis rezygnuje z usługi pozycjonowania wszystkie linki są odcinane i serwis spada na łeb na szyję znacznie niżej niż by się znajdował normalnie bez pozycjonowania. Tak gwałtowna utrata ilości wartościowych linków może się nawet skończyć wypadnięciem serwisu z indeksu wyszukiwarki.
Dodatkowo Firmy pozycjonujące stosują sztuczki i luki w algorytmach wyszukiwarek pozwalające na uzyskaniu lepszych wyników wyszukiwania na określone frazy, w stosunku do tego na co serwis naprawdę zasługuje.
Ponieważ algorytmy wyszukiwarek są cały czas udoskonalane i jedna luka po drugiej jest łatana (a serwisy internetowe są karane za ich stosowanie) przypomina to zabawę w policjantów i złodziei.
Próby samodzielnego pozycjonowania własnego serwisu są raczej syzyfową pracą i polegają na:
- stworzeniu bazy wartościowych linków które nas wskazują (katalogi, precle, artykuły, posty na stronach które mają wysoki PageRank, częstą oglądalność i dużą wartość dla wyszukiwarki, itd) – dodatkowo muszą to być linki bez “nofollow”, “noindex” blokad i wykluczeń w pliku robots.txt, aby nam przekazywały “referencje” strony, która nas linkuje.
- śledzeniu naszej pozycji na wszystkie frazy kluczowe celem wykrycia gwałtownych spadków mogących świadczyć o filtrze lub banie,
- śledzeniu pozycji wszystkich stron które nas linkują (na słowa kluczowe, które nas dotyczą oraz czy nie zostały wyrzucone z indeksu wyszukiwarki),
- monitorowanie pozycji stron, które my linkujemy na ich najbardziej obciążone frazy,
- analizować powyższe raporty aby w przypadku gwałtownych spadków stron usunąć linki, które nas ciągną w dół, zanim wyszukiwarki nałożą i na nas restrykcje,
- konkurować z firmami, które profesjonalnie zajmują się pozycjonowaniem, mają wielokrotnie większą i aktualniejszą wiedzę, zaplecze i narzędzia ułatwiające znacznie pozycjonowanie, raportowanie i ich analizowanie dodatkowo stosują metody “wolnej amerykanki” aby za wszelką cenę osiągnąć cel gdyż biorą za to duże pieniądze (najczęściej za rezultaty).
Ostatnim i długofalowo najlepszym i najbezpieczniejszym sposobem na podniesienie wyników wyszukiwania, jest stosowanie zasad Fair Play tj. bycie przeźroczystym dla wyszukiwarek i internautów, tak aby nasza strona miała wartość rzeczywistą taką samą jak wartość urojoną (wynikającą ze sztucznych metod podnoszenia pozycji i wartości strony) i taką samą treść. Tworząc zoptymalizowany, wartościowy serwis, wsparty wartościowymi linkami z bezpiecznych i rygorystycznie przestrzegających zasad serwisów, będziemy mieli stabilną i ugruntowaną pozycję bez plamienia się różnymi technikami wykorzystywania luk w wyszukiwarkach i zabawami w policjantów i złodziei z wyszukiwarkami. Zapewni nam to stabilną i rosnącą pozycję bez ryzyka spadków, blokad i restrykcji. Może nie będziemy w stanie konkurować z serwisami wypozycjonowanymi na jedno najbardziej oblężone hasło i startować w “wyścigu szczurów”, za to gdy internauta wpisze bardziej szczegółowe zapytanie dotyczące naszego tematu, będziemy na jednym z czołowych miejsc w wyszukiwarce.
Comments are closed.